Posty

33. Prosta?

Młoda Morri leniwie się przeciągnęła. Spojrzała na bladą twarz Asakury. Przed chwilą wygoniła stąd Keiko, która jeszcze parę godzin i wykończyłaby się. Musiała pujśc się przespac. Prawdę mówiąc sama Aya nie czuła się najlepiej. Przez ostatni tydzień prawie nie zmrużyła oka, a jak spała to i tak się nie wysypiała. Jednak pani Asakura i tak wyglądała o wiele gorzej. Niebieskooka obejrzała się za siebie. Na kanapie spał skulony Yoh. To znaczy spał to za dużo powiedziane. Raczej kimał z otwartymi oczami. Dziewczyna pokręciła głową z dezaprobatą. Wzięła koc leżący na szafce i przykryła młodszego Asakurę. Ten się zerwał jak oparzony. - Co? - Powiedział pół przytomnym głosem. - Nic, chciałam cię po prostu przykryc. Nie mogę patrzec jak się męczysz na tej kanapie. - Nie męczę się. - Zapewnił Yoh i aby udowodnic swoje słowa, przeciągną się. Jednak zamiast przyjemności odczuł ból pleców, a Aya usłyszała głośny trzask. - Ta.. - Skomentowała i przysiadła obok chłopaka, który patrzył w podłogę. - E...

32. Brak sił.

Dedykacja dla Natachi. Nagle klatka piersiowa długowłosego podniosła się. - On ma jeszcze puls w żyłach! - Wrzasnął Yoh, który nie wiedział czy się cieszyc z tego odkrycia czy płakac. - Mistrzu Yoh zabierz Hao do szpitala! Ja już poradzę sobie z Wyrzutkami. - Doradził Rio. - To głupi pomysł! - Powiedziała Anna. - Rio sam przegrasz, niech Aya zabierze Hao. - Anno spójrz na Ayę, ona nawet nie wie jak się nazywa. Nie dogadamy się z nią! A teraz wybaczcie, muszę ratowac brata. - Młodszy Asakura wziął bliźniaka na ręce i na Duchu Ognia, który chętnie służył pomocą aby uratowac swojego pana, poleciał w stronę kliniki. Faktycznie młoda Morri wyglądała jakby jej ciało zniknęlo i została tylko dusza. Miała zapłakane oczy, które wydawały się byc blado-szare, a cera prawie biała. Patrzyła w bliżej nieokreślony punkt. O czym myślała? O niczym. Miała niesamowitą pustkę w głowie (tak jak ja w tej chwili.. dop. Autorki). Niby widziała, jednak obraz był niewyraźny. Słyszała, ale do jej uszu dochodził ...

31. Przegrana na każdej płaszczyźnie.

- I co ja mam niby teraz robić?! Chamka! I to ma być moja siostra?! Bliźniaczka!! Nie wierzę, że mamy takie same geny!! Ja nie jestem taka durna!! - Wnerwienie Ayi sięgnęło zenitu. Miała już dość natrętnej blondynki. Kiedyś czuła się w pewnym stopniu winna za śmierć Eve, ale teraz?! Aya nie dowierzała, co jej siostra wyprawia! - I jak ja niby teraz wrócę do domu?? Na stopa?? Jeszcze mnie zgwałcą! Panikowała chodząc w kółko. I tak już dostanie burę od Hao za to spóźnienie, a co on powie jak dziewczyna wróci dopiero jutro!? - Mogę ci pożyczyć Go. - Zaoferowała Wyrocznia. - Twoja podróż do Dobie to chyba jak na razie twój najmniejszy kłopot. Można to zrobić z każdym demonem. - Naprawdę? - Tak. A jak już wrócisz, to Go sam po mnie przyleci. - A jak ja mam odzyskać Houkou i Nekomatę? - Eve nie umie do końca pieczętować demonów, więc wystarczy tylko porwać talizmany. - Tak, tylko muszę najpierw znaleźć Eve i jakoś odebrać jej te talizmany.. - Chyba nie z takimi rzeczami sobie w życiu radziła...

30. Niemoc + urodziny ^^

Obraz
- Anno ile można na Ciebie czekac?? - Zbulwersowana brunetka miło przywitała przyjaciółkę. - A coś się stało? - Zapytała medium. ~ Oprócz tego, że mi się świat zawalił to nic takiego..~ Pomyślała Aya, jednak szybko skupiła się na dalszej rozmowie. - Tak. Musisz wezwac Eve i przenieśc ją na tamten świat. - Jak to? - Blondynka patrzyła na czerwoną z poirytowania przyjaciółkę. - Ale że tobie muszę mówic o przenoszeniu duchów.. Zlituj się! Jesteś medium, czy nie?! - No jestem. No i co? - W akcie kapitulacji Aya przejechała dłonią po twarzy. -Dobra, rozbierz się i pogadamy. - Powiedziała młoda Morri. Ruszyła wstronę kuchni. Usiadła na blacie kuchennym i zaczęła machac nogami. Pojakichś dziesięciu minutach w pomieszczeniu pojawiła się Anna. - Więc o co chodzi? - Zapytała blondynka. Za nią do kuchni wtoczyła się reszta przyjaciół. -Dlaczego mnie to nie dziwi.. - Szepnęła sama do siebie Aya po czymzmieniła swój ton głosu na poważny. - Słuchajcie, Eve postawiła mipewien warunek do odrzucenia i....

29. Powtórka z rozrywki?

Nocą Aya nie mogła zmrużyc oka. Kiedy zasnęła przyśnił jej się koszmar i teraz całe zmęczenie odeszło. Spojrzała na smacznie śpiącą obok Annę. Ta to ma życie. Tylko ogląda seriale i się rządzi. Jednak i tak Aya jej tego nie zazdrości.. Każdy się jej boi. Też mi szczęście ==" Brunetka spojrzała na zegarek. Była 00.49.. Dziewczyna złapała się za głowę, która niezmiernie ją bolała. Uczucia wszystkich w domu były w jej mózgu. Miłośc, troska, złóśc, zwątpienie.. - Mam nadzieję, że dożyję rana.. - Westchnęła i przewróciła się na drugi bok. *** Rano ***  Przy śniadaniu lepiej było się nie zbliżac do młodej Morri. Sama zaznaczyła, że nie ręczy, jeśli ktoś spróbuje wyprowadzic ją z równowagi. Tak więc każdy zajął się swoimi sprawami, które były narzucone odgórnie przez Annę. Deszcz przestał padac i wszyscy mieli trening. Rzecz jasna oprócz Ayi. Młoda Kyoyama już dawno skapitulowała i teraz nawet nie próbuje wyjechac do brunetki z tekstem: "idziesz na trening". Nie to, żeby niebie...

28. Siostrzyczka

Obraz
Od dziwnego wypadku z lustrem minęło 10 dni. Aya nie powiedziała przyjaciołom o swojej "przygodzie". Wiedziała, że źle robi.. Była tego pewna.. Szczególnie, że sytuacja Hao była coraz gorsza. Chłopak praktycznie się nie ruszał z kanapy (oprócz treningów), bo zaraz coś mu się przytrafiało. Młoda Morri wiedziała, że to miało związek z tą halucynacją, jednak.. Milczała. Turniej powoli się toczył. Przez pogodę, która ukazywała się w pełni w postaci deszczu, walk było mało. Jednak Drużyna Ren'a walczyła aż 2 razy. Rzecz jasna wygrali.. Już by Pilica dała im przegrac ^^" - Dobra idziecie na trening. - Zadeklarowała Anna. - W taką pogodę? - Zapytał Rio, ale pod surowym wzrokiem Anny od razu zamilkł. - Tak w taką pogodę. Ktoś jeszcze podważa moje zdanie? - Ja. Nie mam zamiaru biegac w taki ziąb. - Wyjaśniła Aya. - Hao też nie idzie. Na prostej drodze umie się przewrócic, nie mówiąc o deszczu i błocie. - Hm.. W takim razie Faust, Rio i Morty macie wolne. A ty kochanie, sobie ...

Święta, święta ... :-)

Obraz
Z okazji świąt Bożego Narodzenia chciałabym życzyc Wam zdrowia, pomyślności, smacznego karpia, szczęścia w miłości i abyście nie dowiedzieli się w wieku 16 lat, że macie bliźniaka/bliźniaczkę xD Ogólnie Wesołych Świąt ;*         (To odzwierciedla pogodę w moim mieście. Niby zimno, a śniegu mnie ma o.O)           PS: Mam nadzieję, że nie będziecie źli jak notki skomentuję dopiero po świętach ;*