Posty

14. Zdziwienie z powodu dwóch słów: "Kocham Cię"!

Każdy w całym Dobie każdy był wypoczęty i pełny energii. A to dlatego, że już dziś zaczynał się ciąg dalszy II rundy turnieju! Wszyscy przyjaciele, wraz z Naoko i Kumiko zebrali się w domu Asakurów. Siedzieli jak na szpilkach czekając na jakiekolwiek wiadomości. To znaczy.. Hm.. W zasadzie nikt nie siedział.. Fakt, każdy był zdenerwowany, ale nieruszanie się chociaż przez 5 minut u naszych przyjaciół jest niemożliwym. Yoh ganiał z patelnią Hoa (a dlaczego z patelnią, to mnie już nie wtajemniczyli ^^"), Joco opowiadał w biegu dowcipy, za nim równie szybko poruszał się Horo, a za nim Ren. Rio śpiewał piosenkę o bliskich walkach i bitwach na śmierć i życie. Morty biegał to tu, to tam z rozkazu Anny, której już nerwy puszczały. Drużyna Mroku obmyślała swoje walki. Inne dziewczyny gadały o wyprzedaży butów w nowo otworzonym sklepie. Faust siedział w koncie z Elizą i patrzyli sobie w oczy (ja nie wiem, jak on zachowuje taki spokój i skupienie, jak w pomieszczeniu jest 1000000 Hz ^^...

13. Drużyna Mroku.

Obraz
Czarnowłosa dziewczyna otworzyła oczy. Złote promienie słońca niemiłosiernie świeciły jej w oczy przypominając o tym, że w końcu trzeba wstać, chociaż młoda Morri najchętniej zostałaby w łóżku. Wiedziała, że Hao będzie się jej wypytywać o to co robiła wczoraj i dlaczego wróciła taka rozdrażniona. A co ona mam mu powiedzieć? Pradę? Nie.. Skłamać? Ale jak..? Co mu powiedzieć..? Że była na spacerze i spotkała starego znajomego, który ją zdenerwował? Albo że ją osa użądliła..? - Życie jest dla mnie za trudne.. - Westchnęła. Spojrzała na łóżko swojej współlokatorki. Posłanie Anny było już posłane, a w pokoju nie było śladu blondynki. - Która jest godzina? - Wymamrotała Aya i spojrzała na zegarek. Przeraziła się jak zobaczyła dwie wskazówki. - Już 8.00?! - Wrzasnęła i zerwała się z łóżka. Szybko ubrała się w jeansowe rybaczki i bluzkę (zgadnijcie jakiego koloru..) z krótkim rękawem. Nie czesząc włosów związała je gumką. Zbiegła na dół. - Czemu mnie nie obudziłaś?! - "Zapytała" się ...

12. Propozycja stanowczo do odrzucenia.

Obraz
Od pamiętnej walki minął już tydzień. Nikt nie zaczepiał już Hao. Przynajmniej jak obok jest Yoh, albo Aya, a oni nie odstępowali go na krok. To znaczy robili zmiany. Albo starszego Asakurę pilnuje jego brat, albo dziewczyna ^^" Długowłosy miał już prawdę mówiąc tego dość i upewniał ich, że nikt mu nic nie zrobi. Mało to jednak pomagało.. - Cześć! - Wrzasnęła Aya, która aktualnie dobiegła do domu gdzie mieszkała drużyna Ren'a. - Wiesz ja Cię lubię, ale nienawidzę jak tu przychodzisz.. - Wypalił Horo. - Dzięki! A to moja wina, że Anna wybrała sobie mnie na posłańca? - Powiedziała wesoło dziewczyna. Tak.. To jej przypadł zaszczyt zapraszania chłopaków na treningi ^^" - Chodźcie. Bo jak się spóźnicie dostaniecie jeszcze gorzej. - To da się jeszcze gorzej trenować..? - Zapytał z przerażonym wyrazem twarzy Usui. - Ja nie wiem Śnieżynko, dlaczego ty w ogóle trenujesz? Przecież i tak przegrasz! - Jeszcze zobaczymy Bufonie! - A nie bo wygra król! - Wypalił Joco. - Jeśli to miało ...

11. Walka, którą trzeba wygrać.

***Około 22.00, jeden z budynków w Dobie*** - Nie rozumiem, dlaczego nie zaatakowaliśmy! - Wrzasnął ktoś z tłumu. Grupa szamanów, która widziała Hao postanowiła działać. Ktoś zorganizował to zebranie, aby ustalić plan. Jednak niektórzy nie rozumieli, dlaczego nie zaatakowali wtedy? - Yh... Zik i tak jest już silny. A mając przy sobie brata i tych, pożal się Boże szamanów, jest jeszcze groźniejszy. Poczekamy na odpowiedni moment. Kiedy zostanie sam, bez swoich pomagierów. Wtedy zaatakujemy wszyscy razem i go zniszczymy. - Powiedział pewien brunet. Nazywał się Kaz. Asakura prawdę mówiąc nic mu w przeszłości nie zrobił, jednak chłopak bał się o swoją przyszłość. Nie chciał oddawać hołdu Zik'owi. Przecież to on zostanie Królem i to jemu będą się kłaniać! O tak.. Kaz na króla. I żaden bezwartościowy szaman nie zepsuje mu tego (Ta.. Zik bezwartościowy... A że mnie "przetrzymywał" przez całe moje życie, w moim własnym ciele, i że jest najpotężniejszym szamanem, bo zdobył pięć pu...

Wielkanoc ;*

Obraz
   Pozdrawiam i mam nadzieję, że te święta miną Wam w spokoju i radości :)

10. Iluzja i pierwsze spotkanie.

Pomimo, iż słońce grzało niemiłosiernie i każdy powinien być czerwony, pewien szatyn był blady, a jego czarne oczy strasznie kontrastowały się z jego cerą. Aya już dawno go puściła i teraz szedł pomiędzy Yoh i Lenem. Właśnie wchodzili do Dobie. Obok nich przechodzili szamani, jednak nikt specjalnie nie zwrócił na nich uwagi. - Dlaczego oni nie atakują?! - Zapytał Hao. Już nie wiedział co myśleć. - Drzyj się głośniej! To może ktoś Cię w końcu zabije! - Wrzasnęła młoda Morri. Każdy na nią spojrzał ze zdziwieniem. - Toż chyba nie myśleliście, że ja go tu tak wprowadzę na pewną śmierć?! Na razie nikt go nie widzi... - Jak to? - Zapytał młodszy Asakura. W ogóle nic nie rozumiał z tego co mówiła brunetka. - Tworzę dookoła Hao iluzję. Inni patrzą na niego, ale go nie widzą. Będzie tak dopóki foryjoku mi się nie skończy. - Powiedziała uśmiechając się. - Dzięki! - Krzyknął starszy Asakura i dosłownie rzucił się na Ayę. - Hao, puść mnie! Wiesz, że to trochę dziwnie wygląda, jak powietrze mnie ob...