Posty

46. Przebudzenie

Kiedy Hao wraz z Ayą na plecach przekroczył próg domu, od razu napotkał wściekły wzrok Yoh, który stał z rękoma założonymi na piesi. Młodszy widząc, iż coś poważnego się stało, uległ. Opuścił ręce, dając uwolnić się złości, a wprowadzić do organizmu zmartwienie. Młoda Morri powoli zeszła z Asakury. - Dasz radę ustać? - Zapytał długowłosy. Brunetka kiwnęła głową na "tak" i zaczęła ściągać adidasy, opierając się o ścianę. - Co się stało? - Zapytała Eve, która zmaterializowała się przy siostrze. Aya nie odpowiedziała, tylko zwiesiła nisko głowę. - Eve, zabierz Ayę do łazienki, nich się wykompie, bo inaczej się przeziębi... - Poprosił Hao. Blondynka kiwnęła głową. Złapała siostrę za rękę, lekko ciągnąć ją w stronę schodów. Błękitnooka jak maszyna poszła za nią. Kiedy tylko zniknęły z horyzontu bliźniakom, Hao ciężko westchnął. - To była nasza Aya? - Zapytał z niedowierzaniem Yoh. - Co się stało? - Zaraz ci wszystko opowiem.. Tylko się trochę przebiorę.. - Uśmiechnął się lekko, po...

45. Odchodzisz - to tak boli...

Piosenka chyba odpoienia do tego rozdziału -->  ♫♪♫♫♪♫ Hao otworzył powoli oczy. Rozejrzał się po pokoju. Posklejany taśmą zegarek wskazywał 3.33. Asakura przejechał ręką po twarzy. Spojrzał w stronę okna. - Yoh? - Wyszeptał widząc brata siedzącego na parapecie. Długowłosy wygramolił się z łóżka i podszedł do bliźniaka. Młodszy jakby nie słysząc swojej drugiej połowy, dalej wpatrywał się w okno. Wzrok Hao poszedł w ślady brata. - Piękna noc... - W końcu posiadacz Ducha Ognia przerwał milczenie. Spojrzał na Yoh zmartwionym wzrokiem. - Co się dzieje? - Nie wiem.. Jakoś tak.. Nie mogę spac.. - Młodszy Asakura westchnął cicho. - Nie myślisz, że Anna się ostatnio dziwnie zachowuje? - Anna..? - Zapytał głucho Hao. - Znaczy tak jak zawsze.. Może trochę częściej wychodzi z domu.. - Właśnie.. - Młodszy Asakura podkulił nogi. - Hao.. A ja ją chyba kocham.. Ognisty szaman patrzył na brata lekko zdziwiony. Wiedział, że Kyaoyama i Yoh idą ku sobie. I ta cała sp...

44. Dara

- No i co teraz? - Zapytała Aya, która zgodnie z obietnicą zjawiła się o 15.00 na polanie przed grotą Wyroczni. - Teraz... - Uśmiechnęła się Masami. Odeszła w bok, a z groty wyszedł niski, chudy, łysy mężczyzna. Młoda Morri z początku myślała, iż staruszek żyję, lecz myliła się. Był on duchem, stanął dumnie przed błękitnooką. W jego wzroku było coś takiego, że dziewczyna poczuła ciarki na plecach. Ukłoniła się nisko. - To jest twój nauczyciel sztuk walki. - Wyjaśniła czerwonooka. - Fujisaka. - Ohayo gazaimasu! - Przywitała się Aya. - Niby mam ją uczyc? - Z niesmakiem zadał pytanie mężczyzna. - Jest zbyt chuda. Te wątłe rączki nie są zdolne do jakiej kowlwiek sztuki walki. Do tego jesteś kobietą, a to  już minus na samym starcie. Jednak podejmę się tego zadania. Wojownik z ciebie będzie marny, ale może chociaż będziesz mogła obronic się przed równą sobie dzieweczką. Aya stała i nie odzywała się. Przyjmowała wszystkie obelgi czołowo. Skoro Masami "zatrudniła" tego staruszka aby...

43. Przeczucia

Obraz
Tak jak obiecała, Aya równo o 5.30 była pod restauracją. Drzwi frontowe były zamknięte, więc dziewczyna obeszła budynek i pociągnęła za klamkę wejścia od zaplecza. Było otwarte, więc weszła. Niezbyt długi korytarz prowadził do dwojga drzwi (dwóch drzwi? wybaczcie, ale nie wiem jak jest poprawnie >.<). Jedne były naprzeciwko wejścia. Za nimi była toaleta. Drugie wrota prowadziły do dośc pokaźnej wielkości kuchni. W środku nie było nikogo. Morri wzruszyła ramionami. Rozejrzała się po pomieszczeniu. Na ścianach błękitne kafelki, a na podłodze ciemnoniebieska terakota. Szafki i blaty z ciemnego drewna. Dwie duże lodówki, trzy kuchenki oraz dodatkowo dwa oddzielne piekarniki. Coś co przypominało sokowirówkę, dwa tostery, jakiś sprzęt kuchenny, którego nazwy Aya nie znała. Całe pomieszczenie bardziej przypominało jej kuchnię rodzinną, niż zaplecze restauracji. No ale czego się spodziewac po Dobie Village? - Jesteś już. - Usłyszała za sobą dobrze znany głos. Obróciła się i spojrzała na ...

42. Niepokój

Hao opowiedział całe zdarzenie pomijając takie szczegóły jak to, że demony chcą Ayę na swoją królową i to, że to ona ma zbawic świat demonów.. Jednak nie zapomniał wspomniec o pocałunku szarowłosego z wielkimi emocjami ^^ On wiedział czym to się skończy.. Kiedy tylko młoda Morri weszła do domu od razu zaprowadziła nowe porządki. To znaczy nie od razu, bo czekała aż do domu przyjdzie Saison. Ten widząc ją całą i zdrową uśmiechnął się promiennie. Ukłonił się nisko. - Dobra wstawaj i nie rób więcej cyrków. - Zażądała błękitnooka. Demon wyprostował się. Spojrzał na nią pytająco. - Bardzo dziękuję, za uratowanie mi życia. - Tym razem to dziewczyna się ukłoniła, chociaż mężczyzna z rogami i tak był wyższy od młodej Morri. Aya wyprostowała się. Podskoczyła, łapic demona za kołnierz płaszcza. Złotooki musiał się schylic, a szamanka spojrzała w jego oczy. - Jednak jeszcze raz mnie dotkniesz, bez mojej zgody, to ci ręce powyrywam. To nie ostrzeżenie, tylko groźba! Brunetka puściła zdezorientowan...