51. Danse Macabre
Hao nachylił się nad zlewem. Nabrał wody w dłonie i obmył swoją twarz. Aya przed chwilą zasnęła. Młoda Morri od kilku godzin leżała na swoim posłaniu, wiła się z bólu i tylko chwilami przestawała krzyczeć. Faust wyjaśnił Asakurze, że to dlatego, że bruneta ma straszliwe skurcze mięśni. Gdyby tylko Hao mógł wziąć ten ból na siebie, zrobiłby to bez wahania. Wyprostował się i spojrzał w lustro. Za nim stała postać kobiety o bardzo długich granatowych włosach, ciągnących się po ziemi. Jej oczy błyszczały czernią.Miała na sobie długą czarną sukienkę. Uśmiechała się. Asakura przez chwilę czuł strach w sercu, ale potem przemieniło się to w gniew.Obrócił się napięcie i z ogniem w dłoni ruszył na kobietę. Ta jednak złapała jego nadgarstek i dmuchnęła w dłoń. Płomień zgasł. - Spokojnie. - Powiedziała dźwięcznym głosem, który obił się po ścianach. -Jestem tu w celach pokojowych, że tak się wyrażę. - Czego tu szukasz!? - Warknął gniewnie. - Jeśli chcesz coś od Ayi, wiedz,że...! - Jaki z ci...
kyaa... kocham ten obrazek...-^^- dziękuję bardzo za życzonka:):):) wzajemnie, kochana:*nowa notka na www.asakura-twins-forever.blog.onet.pl :)zapraszam:)
OdpowiedzUsuńdzięks i nawzajem. Nie wiem tylko kiedy będzie nowa nocia u mnie. Ale wesołych świąt
OdpowiedzUsuńStworzyłaś nagłówek? ^^ Podoba nam się! Prawdopodobnie dlatego, że dobrałaś barwy, które lubimy. xDRównież życzymy pogodnych świąt. (Chociaż same ich nie obchodzimy ^^'')
OdpowiedzUsuń